sobota, 12 kwietnia 2014

Takie tam...

OK, to się robi wcale nieśmieszne. Dzień mi ucieka za dniem, blog zarasta pajęczynami jak z horrorów klasy C albo i jeszcze dalej, pogoda jaka jest każdy widzi.... chociaż akurat z tym tak źle ostatnimi dniami nie jest :) Zwykle w naszym rejonie jest tak, że niezwłocznie po rozpoczęciu ferii wielkanocnych (u nas trwają dwa tygodnie przez Wielkanocą) pogoda robi się taka sobie. Ale w tym roku nie jest najgorzej - owszem pada deszcz od czasu do czasu, ale w przerwach świeci słonko:) Jeszcze nie tropikalne temperatury, ale nie można mieć wszystkiego...
No to sobie tak spacerujemy w tych przerwach, co to dla odmiany słoneczne, a nie deszczowe są :)
A zatem dzisiaj uraczę was, moi drodzy, którzy jeszcze tu zaglądacie, kilkoma fotkami:




I tak spacerując można natknąć się na okolicznych mieszkańców. Na przykład staruszka - kucyka...

 
albo... Bambi :)
 

Dionizy i Lunka niespecjalnie chcieli zaprzyjaźnić się z Bambi, zresztą Bambi też nie wydawał się zainteresowany przyjaźnią z owymi i zwiał gdzie raki zimują. A moje dwa futrzaki zdecydowały, że jak najszybsze oddalenie się z tego miejsca jest niezgorszym pomysłem... 





 I jeszcze kilka zdjęć pstrykniętych niemal tuż za progiem Moorlandowej Chałupy...


Urocza ławeczka dla zmęczonego wędrowca albo dla wielbiciela podziwiania okolicznych widoków...


I to tyle, bo Dionizy zdecydowanie zainteresowany był już powrotem do domu...



Miłego weekendu :) A ja idę leczyć się z obrzydliwego przeziębienia, myśląc sobie, że może spacery to niekoniecznie samo zdrowie? Chociaż chyba jednak się mylę... Cmoki!


9 komentarzy:

  1. Widoki macie tam nieziemskie!! piękne zdjęcia :) i ławeczka jaka słodka :)
    a na zdjęciu z sierściuchami to wyglądasz jakby one wyszły z Tobą na spacer ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikuś, akurat w tym momencie dokładnie tak było:) Miłej niedzieli!!!

      Usuń
  2. W tak pięknym miejscu nawet z katarem warto spacerować. Idealne miejsce do relaksu. Zwyczajnie ci zazdroszczę.
    Kuruj się kochana, bo święta za pasem :-)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się Mario, tylko coś mnie to choróbsko lubi widać, bo za żadne skarby nie chce mnie opuścić.....
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Jestem zachwycona widokami, pięknie!
    Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. my tez chorowici i zakatarzeni maksymanie-fuj. a tyle do zrobenia. zalamka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh... życie... :(
      Ściskam Cię mocno!

      Usuń
  5. Dziewczyno Ty mieszkasz chyba w bajce. Przepiękne tereny ale i spostrzegawcze oko fotografa. Wspaniałe zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń